Szkoła jest bezsensu!

31 sierpnia 2015

Hej kochani!
Tak o to dzisiaj jest ostatni dzień wakacji. Już jutro przekroczymy szkolny próg, aby przywitać szkołę, a od następnych dni będziemy już się uczyć.
"Uczymy się nie dla szkoły, lecz dla życia."

Przechodząc ulicą, siedząc w centrum na ławce czy stojąc, w kolejce w sklepie nie raz usłyszałam opinię od młodszych dzieci, że szkoła jest bez sensu, że jest im do niczego nie potrzebna i, że chodząc do szkoły to tylko strata czasu. Fakt ja będąc dzieckiem i siedząc, z koleżankami też tak mówiłam, wtedy wolałam chodzić do szkoły dwa miesiące a mieć wakacje przez dziesięć miesięcy, swoją drogą to nie mam, zielonego pojęcia co ja bym robiła przez te 10 miesięcy.

"Nauka w szkołach powinna być prowadzona w taki sposób, aby uczniowie uważali ją za cenny dar, a nie za ciężki obowiązek."

Ale zastanówmy się, czy ta szkoła naprawdę jest bezsensu, do niczego nie potrzebna i chodzenie do niej to strata czasu? Szkoła dużo mi dała, przede wszystkim to, że potrafię czytać i pisać, wiedzę i pomagała rodzicom mnie wychować. Jako dzieci nie lubimy tam chodzić, bo trzeba się uczyć, ale to właśnie w szkole zdobywamy najwięcej przyjaźni, mamy najwięcej zauroczeń i miło spędzamy czas. Chodząc, do szkoły uczymy się wiele nowych rzeczy, rozwijamy nasze zainteresowania. To dzięki szkole zdobywamy wiedzę a później wykształcenie. Z niej mamy najwięcej wspomnień.

"Wiedzę możemy zdobywać od innych, ale mądrości musimy nauczyć się sami."

Podsumowując do szkoły warto chodzić, gdyż to ona daje nam wykształcenie, to ona zapewnia nam późniejszy byt, życie na poziomie i dużo niezapomnianych chwil.
A wszystkim pierwszoklasistom życzę powodzenia w nowych szkołach!

Chcesz być na bieżąco, polub!

15

Wywiad z Olą

25 sierpnia 2015

Hej kochani!
Od pierwszego wywiadu, którego udzieliła, mi Kinga minął jakiś czas, dlatego dzisiaj przyszedł czas na kolejny wywiad. Tym razem odpowiedzi udzieliła mi kolejna wspaniała osoba, czyli Ola z olusiek-blog.blogspot.com. Jest to ambitna 16-latka z Wrocławia. Interesuje się pisarstwem, modą i fotografią. Na blogu ukazuje część swojego życia. Postanowiłam, że Ola będzie następną osobą, ze względu na to, że jest ona świetną osobą, która w blogowanie wkłada całe swoje serce. Nie raz mi pomogła, dlatego mogę szczerze powiedzieć, że jest moją bardzo dobrą koleżanką.
1. Kiedy założyłaś bloga i jak do tego doszło?
Bloga założyłam niecałe dwa lata temu, a dokładnie 25 października 2013 roku. przyczyną tego kroku było nieustanne namawianie mnie do założenia bloga o mnie, a nie strony z opowiadaniami. Po jakimś czasie uznałam, że warto spróbować i jakoś ciągnie się to do teraz. Tylko, że w tym momencie blogowanie jest łączem moich pasji, a także drugim życiem.

2. O jakiej tematyce jest Twój blog i jak długo go prowadzisz?
Mój blog z początku miał być blogiem z przemyśleniami, ponieważ nie widziałam się na zdjęciach. Z czasem jakoś się złożyło, że zmieniałam się wraz z Olusiek Blog i postawiłam na lifestyle (którego wtedy się jeszcze wyrzekałam, mówiąc, że to po prostu zwykły blog, hah). Prowadzę go niecałe dwa lata, wspominałam o tym powyżej.

3. O czym był Twój pierwszy post i kiedy go dodałaś?
Jejku, to był chyba najgorszy post jaki dodałam (dodałam go wraz ze stworzeniem bloga) w swoim życiu! Ciągle wymazuję go z pamięci, ale wydaje mi się, że był on o nietolerancji z dodatkiem paru informacji o mnie.
4. Czy ktoś pomagał Ci w wyglądzie bloga? Jeśli nie, opowiedz o tym w jaki sposób go tworzyłaś?
Przy każdym designie pomagają mi utalentowane blogerki. To dzięki ich wkładzie, moim pomysłom i ich realizacji mój blog wygląda tak jak wygląda :)

5. Czy pisanie to Twoja pasja czy może sposób na popularność?
Oczywiście, że pasja! Nie rozumiem tej narastającej mody na zakładanie blogów dla "sławy", obserwacji/statystyk i zysku.

6. Jaki masz stosunek do blogowej popularności?
Zawsze mam problem z interpretacją tego pytania, hah. Dla mnie popularność blogowa jest efektem ciężkiej pracy nad swoją stroną. Jednakże trzeba znać jej granicę, umiar.
7. W jaki sposób zaczęłaś się reklamować? Jakie to miało początkowo skutki, a jakie ma teraz?
Wydaje mi się, że pierwszą taką typową reklamę swojego bloga dodałam na jakiejś grupie na Facebooku. Wtedy została ona moim największym blogowym błędem, ponieważ następnego dnia moja cała klasa dowiedziała się o blogu i nie było za ciekawie. Jednakże dała mi ona dużo. Teraz staram się "promować" swojego bloga na różnych stronach internetowych typu ddobinsta.com. I przynosi mi to wielu nowych czytelników, co mnie cieszy :)

8. Kto robi Ci zdjęcia na bloga? Czy ta osoba dostosowuje się do Ciebie czy ty do niej?
Zdjęcia na bloga robią mi różne osoby, jednakże teraz najczęściej robi mi je Alicja P. Wydaje mi się, że te osoby bardziej dostosowują się do mnie, hah.

9. Co sądzisz o modnej metodzie zdobywania fanów czyli obs za obs?
Dla mnie obs za obs jest słabym pomysłem na "sławę". Osoby uznające to albo są nieświadome tego, co robią, albo są po prostu... niemile mówiąc żałosne.
10. Ile czasu średnio zajmuje Ci napisanie posta?
Nie patrzę nigdy na godzinę kiedy piszę posta, ale zajmuje mi to kilka podejść w ciągu dwóch, trzech dni po możliwe, że 2-3 godziny. Podczas tego czasu powstaje cały post na mojego bloga.

11. Czy komentujesz blogi czytelników?
Tak, oczywiście, że komentuję. Tylko w tej chwili mam za dużo na głowie, aby spędzać dużo czasu na blogach czytelników i też innych blogerów.
12. Czy spotkałaś się z krytyką? Jak ją przyjęłaś?
Spotkałam się nie raz z krytyką mojej osoby czy bloga. Nie jestem osobą, która ma to gdzieś. Czasami takie słowa mnie ruszają, ale nigdy nie pokazuję tego po sobie.

13. Czy w czasie blogowania miałaś większy kryzys blogowy? Jak sobie z nim poradziłaś?
Miałam wiele kryzysów, ale spotkałam się z jednym takim większym, o który mnie pytasz. Poradziłam sobie z nim łatwo, ponieważ nie wytrzymałam długo bez swojego bloga.
14. W jaki sposób przychodzą Ci do głowy pomysły na nowe posty? Czy je gdzieś zapisujesz, czy wszystkie pamiętasz?
Pomysły przychodzą do mnie same. Wystarczy jakaś sytuacja i już coś z niej wyciągnę do postu. Zapisuje wtedy ten pomysł w telefonie, a potem rozplanowuję cały post.

15. Przyjaźnisz się z Kingą. Jakie to uczucie, gdy piszecie ze sobą ponad rok, a widzicie się w realu dopiero po pół roku?
Tak, przyjaźnimy się. Spotkanie się po połowie roku przyjaźni to i tak szybko, więc doceniam te trzydzieści minut, które było nam dane. Taka chwila jest nie do zapomnienia, ponieważ to co wtedy się czuje... jest nie do opisania. Przyjaźnie internetowe nie są łatwe, ale takie prawdziwe spotkania dodają skrzydeł. Mam nadzieję, że będzie ich więcej!
16. Życzę, abyś jeszcze wiele razy spotkała się z Kingą. Jeśli masz problem odnośnie wyglądu, czy podczas pisania postu, to czy zawsze możesz zwrócić się o pomoc do Kingi?
Dziękuję, mam nadzieję, że uda nam się spotkać jeszcze w tym roku. Tak, Kinga wiele razy mi pomogła. Jest tak samo pomocną blogerką jak ja i uważam, że możemy na siebie liczyć.

17. Jakie masz plany na przyszłość związane z blogowaniem?
Mam pewne plany, ale, dopóki nie zacznę ich realizacji, nic nie zdradzę. Zapewniam jednak, że szybko nie zrezygnuję z bloga.
18. I tak trzymaj! Czy Twoi znajomi wiedzą, że masz bloga? Jeśli tak, jak na to zareagowali?
To, że mam bloga to nie tajemnica. Niektórzy to olewają, ale są też tacy, którzy mnie podziwiają i w pewien sposób dopingują. I to jest najcenniejsze.

19. Co byś zrobiła gdyby popularne blogerki takie jak maffashion zaproponowały Ci współpracę w blogowaniu czy chociaż zauważyły go?
Czułabym się przede wszystkim doceniona i jeszcze bardziej zmotywowana do prowadzenia bloga. Byłby to dla mnie zaszczyt współtworzyć coś z takimi blogerkami.
Dziękuję za wywiad i poświęcony dla mnie czas. Twoje odpowiedzi są bardzo ciekawe!
Dziękuję za możliwość udzielenia go. Bardzo miło mi się z Tobą korespondowało!


Podobał Wam się wywiad?
W komentarzach piszcie, z kim byście chcieli, abym przeprowadziła następny wywiad.

Chcesz być na bieżąco, polub!

48

Poranna wakacyjna rutyna

22 sierpnia 2015

Hej kochani!
Tak samo, jak na zagranicznym YouTube to też na polskim można znaleźć dużo filmów o porannej wakacyjnej rutynie. A że ja nie posiadam kanału ani nie nagrywam, dlatego postanowiłam Wam to wszystko opisać. Już kiedyś pisałam post o tej tematyce i wyszedł, on strasznie dlatego go usunęłam. Więc bez przedłużania zapraszam.
Nie jestem, śpiochem dlatego nie śpię do południa ani nie jestem rannym ptaszkiem, dlatego podczas
wakacji najczęściej wstaję między 9-10 godziną. Pierwszą rzeczą, jaką robię, po obudzeniu się to sprawdzam telefon, chyba że jest, rozładowany co się często zdarza, gdyż zamiast iść spać, to ja po nocach siedzę, na telefonie co sprawia, że przez noc pada. Jak jest, rozładowany to podłączam i później z powrotem wracam do łóżka.
      
Kiedy już wstanę, z łóżka jest taka poranna toaleta. Wtedy myję twarz, włosy. W tym czasie także robię makijaż. Są dni, w których w ogóle się nie maluje, ale pewniej czuje się, gdy jednak mam coś na twarzy.
     
Po załatwieniu spraw związanych z toaletą idę na śniadanie. Nie będę udawać, że moje śniadania są zdrowe, bo to guzik prawda. Jem bardzo niezdrowo, czasami się zdarza, że u mnie na śniadanie są lody. Tak, wiem złe nawyki, ale w końcu są wakacje :D       
    
Gdy skończę, jeść śniadanie co czasami zajmuje bardzo długo, ponieważ przy tym oglądam, też         telewizje to idę się ubrać. W czasie poszukiwań ubrań biorę to, co wpadnie w rękę. Czasami mam       problemy, aby dobrać t-shirt do spodenek.      
Na końcu wykonuje domowe obowiązki, typu sprzątam, wynoszę śmieci. Następnie mam czas dla siebie. To właśnie wtedy siadam do laptopa, sprawdzam wszystkie strony społecznościowe, ale także piszę post lub robię zdjęcia.
Tak wygląda mój typowy wakacyjny poranek. W komentarzach piszcie czy wasza rutyna jest             podobna, czy może inna.
Klikniesz? Klik Klik
                                                                                                                          
Chcesz być na bieżąco, polub!

64

Przesyłka z dresslink

18 sierpnia 2015

Hej kochani!
Już zostało tak mało wakacji. Szybko one minęły, że nie mogę w to uwierzyć, ale jeszcze trzeba cieszyć się nimi, póki są. W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam dwie rzeczy, które przyszły  mi jakiś czas temu z dresslink, ale przez problemy z laptopem nie mogłam ich wcześniej pokazać. Paczka szła do trzech tygodni, czyli długo na nią nie czekałam. Zamówiłam sobie bluzkę i sukienkę.
Bluzka- Jest ona wykonana z dobrego materiału, trochę prześwituje, ale dla mnie to nie przeszkadza. Nadruk, jaki widnieje na niej jest to serce. Bardzo spodobał, mi się dlatego postanowiłam ją zamówić. Mimo tego, że bluzkę zamówiłam, w rozmiarze S to jest ona troszeczkę za duża jak na S, ale z leginsami prezentuje się idealnie.
                                                                       Klik

Sukienka- Sukienka bardzo mi się podoba. Jest ona w kratkę i tak jak bluzka wykonana z dobrego materiału. Obawiałam się, że może być za krótka, ale jest okey. Najbardziej ubolewam nad tym, że jest ona z długim rękawem, dlatego w upały ciężko byłoby w niej przechodzić, ale w chłodniejsze dni jak najbardziej będzie idealna.
                                                                           Klik


                                                 Wyniki konkursu

Jakiś czas temu organizowałam konkurs urodzinowy. Dlatego dzisiaj przyszedł czas, aby ogłosić zwycięzców.
1 miejsce- Joasia Węgrzyn
2 miejsce- Zazu Street
3 miejsce- Ola Kruk
Do wszystkich dziewczyn e-maile zostały już wysłane.

                                                        Podobają Wam się rzeczy?
                                     Kliknijcie w linki, aby udało mi się utrzymać współpracę.
                                                                Klik            Klik
   
Chcesz być na bieżąco, polub!

50

Moja rutyna- czyli jak dbam o twarz

16 sierpnia 2015

Hej kochani!
Jak każda dziewczyna pragnę olśniewająco wyglądać, ale jak to u nas bywa, czasami wyskoczy niechciany pryszcz albo krostka. W dzisiejszym poście pokaże Wam moją pielęgnację cery.
Muszę się przyznać, że malować zaczęłam się dopiero pod koniec gimnazjum. Od zawsze rodzina powtarzała mi, abym będąc, małym dzieckiem szybko nie zaczynała się malować, gdyż moja cera tego nie potrzebuje. A ja się tego trzymałam.
W dzisiejszych czasach można zobaczyć, że coraz to młodsze dziewczyny zaczynają, się malować a według mnie jest to totalną głupotą. Gdyż takie młode kobitki jeszcze tego nie potrzebują.
Szczerze mówiąc, nie mam zielonego pojęcia, jaki mam typ cery. Trudno to ocenić, ale wydaje mi się, że jest ona mieszana. Wiem na pewno, że jest trądzikowa.
Pierwszą rzeczą, jaką używam, jest to pianka do oczyszczania porów. Myję nią twarz tylko wieczorem. Kupiłam ją niedawno i szybko mi się spodobała. Bardzo dobrze ją się zmywa z twarzy.
Następnie jest to żel do mycia twarzy. Używam go 2-3 razy tygodniowo i trzymam na twarzy 15-20 min jako maseczka.
Kolejnym produktem jest to żel do mycia twarzy z under twenty i używam go do zmywania makijażu. Genialnie zmywa makijaż!  Kiedyś gdzieś czytałam, że rano nie powinno się myć twarzy żelami, że tylko wystarczy samą wodą, a potem przemyć twarz tonikiem. Gdyż żele wysuszają twarz, a przez noc wytwarza się naturalne pH na cerze.
Następną rzeczą jest miód. Tak miód spożywczy. Używam go 1-2 razy tygodniowo jako maseczka i trzymam na twarzy 30-40 min. Jest świetnym, domowym sposobem na trądzik.

Jakich kosmetyków używam do makijażu?
Jako pierwszy kosmetyk jest to krem BB z under twenty. Używam go praktycznie codziennie i jest genialny jako podkład. Chociaż nie do końca dobrze kryje niedoskonałości, ale na lato jest okaj.
Następną rzeczą jest tusz do rzęs. Nie ma co tu dużo opowiadać. Jak dla mnie jest świetny. Jest on wodoodporny dlatego czasami ciężko go zmyć.
Kolejną rzeczą jest korektor. Używam go tylko do zdjęć lub gdy muszę gdzieś wyjść.
Następną rzeczą jest puder. Używam go bardzo, bardzo rzadko, wtedy gdy muszę, zrobić zdjęcia a krem nie radzi sobie z zakryciem niedoskonałości.
Ostatnią rzeczą są masełka i pomadki. Aby podkreślić usta. Nie przepadam za szminkami i błyszczykami. Dlatego te dwie rzeczy są dla mnie genialne.
I to z kosmetyków byłoby wszystko. Nie jest tego za dużo, ale nie chcę przeciążać mojej cery zwłaszcza wtedy gdy zwalczam trądzik (jeśli chcielibyście, to kiedyś mogłabym napisać post o moich sposobach na trądzik).
W komentarzach piszcie czy używacie podobnych kosmetyków.

Chcesz być na bieżąco, polub!

17

Spędzając aktywnie wakacje + mrożona kawa

11 sierpnia 2015

Hej kochani!
Przepraszam, że post się opóźnił, ale fakt, iż zepsuł mi się laptop i musiałam, oddać go do serwisu nie, pozwolił mi na napisanie notki.

Minął już ponad miesiąc wakacji i zostało, tylko kilka tygodni dlatego te tygodnie trzeba wykorzystać najlepiej jak się, da. Korzystając z tego, że podczas weekendu pojechałam, odwiedzić babcie, postanowiłam spotkać się z koleżanką z gimnazjum, której dość dawno nie widziałam. Spędziliśmy miło czas, poszliśmy nad wodę a jak wróciłyśmy to urządziliśmy taki mini "piknik". Oczywiście, gdy jadę, gdzieś daleko, to biorę aparat, dlatego tym razem także nie obyło się bez zdjęć.
Aktualnie panuje cudowna pogoda, idealna, aby skorzystać z okazji i się opalić. Trzeba uważać, aby za długo nie leżeć plackiem na słońcu, bo możemy się spalić. Wczoraj pierwszy raz spróbowałam zrobić mrożoną kawę. I wyszła chyba przepysznie, bo znajomi pili i tylko zachwycali. Dlatego takie napoje polecam w czasie upałów. Poniżej przedstawiam Wam sposób na mrożoną kawę wykonaną moim sposobem.

Mrożona kawa

Składniki (na 1 porcję):
* 1-2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
* 100 ml zimnego mleka
* 100 ml zimnej wody
* łyżeczka cukru
* kostki lodu
* gałka lodów
* wysoka szklanka

Wykonanie:
Wszystkie składniki wrzucamy do naczynia i blendujemy aż do wytworzenia się pianki. Przelewamy do szklanki i wrzucamy kostki lodu. Na wierzch kładziemy gałkę lodów. Gotowe!
Chcesz być na bieżąco, polub!

15

Dwa lata w blogosferze

5 sierpnia 2015

Hej kochani!
Od dość dawna próbowałam znaleźć swoje miejsce w sieci, takie, które pokocham. Najpierw pisałam opowiadania, byłam adminką na fanpage, później założyłam własną stronę na fb z opowiadaniami. Lecz to nie do końca dawało mi szczęście. Później odkryłam, strony gdzie, można mieć własne blogi. Założyłam takiego. Moja pierwsza strona była na bloog.pl o kotach. Szybko przestałam tam pisać. Następnie szukałam, w internecie innych serwisów gdzie, można prowadzić bloga. Trafiłam na blogspot.com i tam prowadziłam kilka blogów, lecz i one nie osiągały sukcesów. Postanowiłam założyć nowe konto i nowego bloga. I tak oto od 5 sierpnia 2013 roku mam własną stronę, która dzisiaj obchodzi swoje 2 urodziny!

                                                          "Człowiek sukcesu to ktoś,
                                                           kto potrafi zbudować solidne
                                                           fundamenty z cegieł, którymi
                                                           inni w niego rzucają."

Tak oto dzisiaj mój blog obchodzi swoje drugie urodziny. Dziękuję wszystkim bardzo za te wszystkie komentarze, obserwacje i wyświetlenia. Bez Was nie byłoby tego bloga.
Podsumowanie dwóch lat
Pierwszy rok był dla bloga rokiem rozwijania się. Wtedy uczyłam się pisać posty, przerabiać zdjęcia. Posty były dodawane rzadko, gdyż ten rok był rokiem, w którym miałam egzamin gimnazjalny. Posty zaczęłam dodawać regularnie dopiero przed wakacjami. I tak prowadziłam bloga do listopada 2014 roku. W listopadzie nie wiem co mi "strzeliło" do głowy, ale usunęłam wszystkie posty i wtedy miałam jednomiesięczną przerwę od blogowania. Wróciłam do tego w grudniu. Przez pierwszy rok zdjęcia były robione zwykłym cyfrowym aparatem. Dopiero w następnym roku dostałam od rodziców w prezencie lustrzankę. Z tego prezentu byłam mega zadowolona. Do tej pory nie ogarnęłam jeszcze wszystkich funkcji i czasami sięgam do instrukcji. Drugi rok był dla bloga owocny również ze względu na to, że dwie firmy (dresslink i soufeel) zaproponowali mi współpracę.

                                                    Statystyki
                                              ilość komentarzy- 1523
                                                          wyświetlenia- 17 548
                                                          obserwatorzy- 327

W ramach podziękowań przygotowałam dla was mały konkurs.
                                                          Nagrody
1msc- nagroda rzeczowa- niespodzianka (blog wybrany przeze mnie)
2msc- polecenie wygranego bloga u mnie w następnej notce (blog losowy)
3msc- polecenie wygranego bloga u mnie w następnej notce (blog losowy)

                                                           Zasady
1.Być publicznym obserwatorem mojego bloga.
2.Polubić fanpage.
3.Napisać w komentarzu "biorę udział" i podać e-mail oraz adres bloga.
4.Wstawić na swojego bloga banner i go podlinkować.

Konkurs trwa do 13 sierpnia.
Jeszcze raz wszystkim bardzo dziękuję! Zachęcam do brania udziału w konkursie.
Chcesz być na bieżąco, polub!

38

Copyright © Szablon wykonany przez My pastel life