Z pamiętnika 20-latki

19 listopada 2018

Hej kochani!
Nasza piękna jesień już minęła na dobre i teraz została nam brzydka, deszczowa pogoda. Nawet w taką pogodę powinniśmy się cieszyć i doceniać każdy dzień, każdą chwilę. Mimo tego, że nie lubię takiej pogody, bo ona wywołuje u mnie depresję oraz jesienną chandrę to staram się doceniać każdą chwilę. I nawet gdy pada deszcz, to jest fajnie, bo mam okazję poleżeć pod kocem oraz obejrzeć swój ulubiony serial. Od zawsze słońce mnie motywowało do pracy, dzięki niemu mam więcej energii i motywacji. Jeśli chodzi o pogodę, to tu pojawia się problem, bo nie będę miała okazji do zrobienia ładnych zdjęć, ale jakoś damy radę. W końcu po to są problemy, żeby umieć sobie z nimi radzić!
Pod koniec października a dokładnie 24 października skończyłam 20 lat. Jak ten czas szybko leci. Pamiętam jak jeszcze nie dawno chodziłam do szkoły podstawowej, a tu już skończyłam 20 lat, muszę szukać pracy i zaczyna się dorosłe życie. Zaczyna mnie to już przerażać, jak to szybko się dzieje, jak dla mnie za szybko. Już za tym nie nadążam, nie mam pojęcia co mam robić. Urodziny wspominam bardzo fajnie, chociaż pogoda nie dopisała, ale dla mnie to nie powód do smutku. Był to najlepszy dzień w ciągu tego miesiąca. Później rodzina zrobiła mi niespodziankę, ale nie będę zdradzać szczegółów. Moje urodziny wypadały w środę i wiadomo, że jest to środek tygodnia, każdy miał jakieś zajęcie i większość ludzi pracowała. Dlatego razem z moim chłopakiem postanowiliśmy, że będziemy moją 20-tkę świętować w niedzielę. W niedzielę mój chłopak zabrał mnie do restauracji i na spacer. A wieczorem przyjechała do mnie przyjaciółka i we trójkę świętowaliśmy przy butelce wina. Bardzo miło wspominam ten dzień. W następnym tygodniu trzeba było wrócić do normalności. I zająć się swoimi sprawami oraz nauką.




W czasie wakacji postanowiłam zapisać się na kurs prawa jazdy, nikt o tym nie wiedział oprócz rodziny i chłopaka. Postanowiłam, że nie będę nikomu mówić, bo jak to ludzie zaraz zaczęliby życzyć mi źle. Nawet najbliżsi przyjaciele mogą wbić Ci nóż w plecy, dlatego ważne jest to, aby uważać, co się mówi i komu! Jeśli chcecie znać moją historię dotyczącą prawa jazdy, dlaczego się zapisałam, dlaczego tak późno i jak to wszystko wyglądało, napiszcie mi w komentarzu. Na wakacjach zaczęłam pracę jako hostessa i roznosiłam ulotki. Było to fajną opcją, ponieważ zawsze miałam kilka groszy na swoje wydatki oraz mogłam się skupić na egzaminach. Gdy zdałam egzaminy, postanowiłam z nich zrezygnować i aktualnie jestem w trakcie szukania pracy. Obawiam się trochę moich początków, ale wiadomo, każdy kiedyś zaczynał. Piszcie w komentarzach co u Was słychać, chętnie poczytam. Do następnego!




18

Copyright © Szablon wykonany przez My pastel life