Z początkiem nowego roku większość osób tworzy sobie postanowienia. Zaczną chodzić na siłownię, będą o siebie dbać oraz więcej innych przeróżnych rzeczy. Ja również kiedyś miałam takie podejście, że nowy rok jest dobrą okazją do zmian. A jest to nieprawda i w tym wpisie przekonacie się dlaczego. Jeśli jesteście zainteresowani moimi przemyśleniami oraz moją opinią to zapraszam do dalszego czytania!

Zacznijmy od tego, co to są w ogóle postanowienia noworoczne? Postanowienie jest to, co ktoś sobie postanawia. A noworoczny oznacza związany z rozpoczynającym się nowym rokiem. Czyli postanowienia noworoczne są deklaracją, którą się składa przed samym sobą. Deklaracja z kolei oznacza oświadczenie, które powinno być dotrzymane. A jak wiadomo, z czasem nasze postanowienia wyparują i nie zdołamy dotrzymać danego słowa.

Dlaczego postanowienia noworoczne nie mają sensu? Ponieważ gdy minie tydzień, miesiąc po nowym roku wracamy do naszych starych przyzwyczajeń i po prostu jesteśmy zbyt leniwi, żeby coś zmienić w naszym życiu. Niestety, ale to jest prawda, polskie społeczeństwo jest leniwe. Oczywiście nie wszyscy, bo ja nie mogę sobie tego zarzucić. Jednak obserwując na co dzień ludzi, jestem w stanie powiedzieć, że ludzie nie mają chęci do życia i tym samym nie mają chęci, aby coś w tym życiu zmienić. Pod koniec roku każdy stawia sobie postanowienia, bo jednak zamknięcie starego rozdziału i rozpoczęcie nowego jest dużą motywacją do zmiany. Jednak gdy minie pierwszy tydzień, pierwszy miesiąc, nasze postanowienia również szybko znikają. A co za tym idzie? Wracamy do naszych starych przyzwyczajeń, do naszych starych nawyków i nic w swoim życiu nie zmieniamy.


Druga sprawa, dlaczego akurat nowy rok ma być tą motywacją do zmiany? Dlaczego nie możemy zacząć zmieniać coś tu i teraz? Dlaczego musimy czekać do poniedziałku, do nowego miesiąca lub do nowego roku? Nie wiecie, jak bardzo denerwują mnie posty w mediach społecznościowych, które tylko utwierdzają mnie w tym, że polska jest leniwa. Gdy ja chciałam zmienić swoje życie, nie czekałam do nowego roku. Wszystko zaczęło się w marcu 2019 roku. Małymi kroczkami dążyłam do tego, aby być szczęśliwą, aby teraz być w tym miejscu, w którym aktualnie jestem. I nie czekałam do nowego tygodnia, miesiąca czy roku. Postanowiłam coś zmienić i to zrobiłam. Mogę się pochwalić jedynie tym, że mam taki charakter. Jestem zawzięta i jak coś sobie postanowię to, to zrobię. Nie ważne w jakim tempie, z pomocą czy bez, ale prędzej, czy później osiągnę swój cel.

Dlaczego nie warto robić postanowień noworocznych?
1. Pierwszym powodem jest to, że jeden rok się kończy, a drugi zaczyna i nasz mózg nie jest świadomy tego, co sobie postanawia. Zmiana cyferki w roku jest taką dużą motywacją, że nie myślimy nad tym, czy sobie poradzimy, a później okazuje się, że wzięliśmy za duży ciężar na swoje barki.
2. Po drugie jesteśmy świeżo po świętach, w czasie odpoczynku, wolnym i racjonalnie nie myślimy. Często takie decyzje są podejmowane pochopnie, bez zastanowienia, bez przemyślenia. A co gorsza, takie postanowienia wypisujemy na pęczki, nie ważne, że nie damy rady dokonać 20 postanowień, ale nadal wypisujemy ich coraz więcej.
3. Większość osób robi to na pokaz, przed rodziną, znajomymi czy sąsiadami. Zakłada sobie postanowienia w takim celu, aby zrobić wrażenie przed innymi ludźmi.
4. Brak rezultatów może wybić nas z rytmu. Mimo tego, że twardo dążymy do celu, jednak gdy po miesiącu nie widzimy postępów. Zwyczajnie tracimy chęci do dalszej podróży do osiągnięcia naszego celu.
5. Nie jesteśmy do tego przygotowani. Aby wypisać sobie postanowienia, najlepiej usiąść i się głęboko zastanowić czego tak naprawdę chcemy, czy damy radę tego dokonać, dopiero potem możemy coś sobie postanowić.

Jak widzicie noworoczne postanowienia to tylko stereotyp, który mówi nam, że gdy kończy się stary rok, a zaczyna nowy, musimy coś zmienić w naszym życiu. Prawda jest taka, że jeśli ktoś chciałby coś zmienić w swoim życiu, to zrobi to tu i teraz, a bynajmniej nie będzie czekał z tym do nowego roku. Życzę Wam kochani dobrego roku i samych pozytywnych dni!

17 komentarzy:

  1. Zgadzam się, że jeśli ktoś naprawdę chce zmian to zrobi to tu i teraz, i wcale nie musi czekać do nowego roku. Ja co prawda pewne zmiany, które teraz przynoszą efekty wprowadziłam właśnie na początku roku, ale była to bardzo przemyślana decyzja. I były to właśnie małe kroczki, a nie 20 postanowień wypisanych na kolanie ;) U siebie też pisałam o postanowieniach noworocznych - może Cię zainteresuje https://jedenelement.pl/postanowienia-noworoczne-jak-ich-dotrzymac-5-zasad-wyznaczania-celow/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja po raz pierwszy w tym roku to zrobiłam ale są to cele które które wcale nie tak łatwo wykonać i są kontynuacją tych z tamtego roku :)
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uważam, że na zmianę jest zawsze dobry czas i nie trzeba szukać dla nich pretekstu, dlatego nie robiępostanowień noworocznych. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja postanowień nie robię, za to na spokojnie pod koniec stycznia robię plany na kolejny rok :) Daję sobie czas na ogarnięcie się ze świąteczno-noworocznej gorączki i na spokojnie podchodzę do tego, co chciałabym w danym roku osiągnąć, zrealizować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już nie robię dalekosiężnych postanowień - tylko planuję pewne rzeczy na bieżąco i od razu przystępuję do ich realizacji. To dla mnie zdecydowanie skuteczniejszy sposób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I najlepszy! Zrobić sobie postanowienia z krótkim terminem ważności i od razu przejść do ich realizacji. Pozdrawiam! :)

      Usuń
  6. ja mam zawsze postanowienia noworoczne, takie same jak poprzedniego roku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ich nie robię... jestem zdanai "wyjdzie w praniu" ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Całe moje przemyślenia (zdanie) na temat Noworocznych postanowień, pięknie zawarłaś w drugim akapicie 🙂- po co czekać na Nowy Rok?Jeśli mam tylko możliwość, działam od razu- choć faktycznie , początek roku dodaje motywacji (przynajmniej ja mam takie odczucia 🙂)
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz rację jeżeli chcemy coś zmienić to moim zdaniem najlepiej zrobić to tu i teraz, wymaga to na pewno więcej wysiłku ale rezultaty są y go warte.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pewnie, że warto mieć postanowienia noworoczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na przyszłość proponuję przeczytać wpis, aby mniej więcej wiedzieć o czym jest. Pozdrawiam! :)

      Usuń
  11. Też uważam, że zmiany można wprowadzać kiedy się chce, nie trzeba czekać do początku nowego roku. Można zacząć w każdym dniu każdego miesiąca. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ja jakoś nigdy nie robiłam postanowień i w tym roku zrobiłam to po raz pierwszy i jak narazie idzie mi całkiem nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie mam żadnych konkretnych postanowień na nowy rok. Kiedyś zawsze robiłam cała listę i nic z tego nie wychodziło ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Każdego roku spisywałam postanowienia noworoczne, ale tym razem nadmiar obowiązków i bardzo pracowity rok okroił moje plany... :) Chyba przestałam wierzyć w ich moc, a zaczęłam działać. :)
    Pozdrawiam, Werka

    jelonkowa.blogspot,com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja w tym roku nie mam żadych i dobrze mi z tym :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz.
Z przyjemnością wejdę do osób, które przeczytały wpis!