Egzaminy egzaminy... i po egzaminach

18 stycznia 2018

Hej kochani!
Jak dawno tutaj nie pisałam, a to ze względu na to, że musiałam się uczyć do egzaminów. Codziennie miałam przedmioty zawodowe, codziennie nauczyciele zadawali coś do domu i trzeba było się skupić na lekcjach. Żeby tego było mało nauczyciele, którzy przygotowują nas do matury, nie odpuszczali i u nich też trzeba było się uczyć. Więc co ja bym nie robiła i tak musiałam poczekać do egzaminu, aż skończą się w końcu przedmioty zawodowe. Teraz tylko zostało przygotowywać się do matury.
Jeśli chodzi o egzaminy zawodowe, to w pierwszym dniu miałam praktykę a w drugim teorię. Na praktyce dostaliśmy zadanie obliczeniowe i trzeba było wypisać zapotrzebowanie surowcowe, zrobić kalkulację kosztów, obliczyć średnią ważoną, obliczyć ilość tłuszczu w jadłospisie i wypisać potrzebną zastawę stołową. Egzamin nie był trudny, ale był skomplikowany. Trzeba było się zastanowić i pomyśleć. Wyniki będą dopiero w marcu. Wtedy się okaże, jak poszło. Egzamin teoretyczny poszedł mi bardzo dobrze, były tak banalne pytania, że każdy by na nie odpowiedział. Było też dużo liczenia, więc kto jest słaby z matematyki, mógł nie dać sobie rady. Odpowiedzi z tego egzaminu były już dostępne w internecie tego samego dnia na wieczór. Na chwilę obecną wiem, że teorię zdałam, w marcu okaże się jak z praktyką. Trzymajcie kciuki, żebym też zdała!

Założyłam aska, więc zapraszam do zadawania pytań ---> Ask.fm
8

Copyright © Szablon wykonany przez My pastel life