Ukrywałam bloga przez 5 lat

1 października 2018

Hej kochani!
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam pewną historię na temat mojego bloga i na temat ukrywania swoich pasji.
Tego bloga założyłam, będąc w trzeciej klasie gimnazjum. Na początku nikt o tym nie wiedział, potem powiedziałam o tym rodzinie. Po jakimś czasie moja bardzo dobra koleżanka, będąc u mnie w domu i przeglądając moje rzeczy, które leżały na biurku znalazła zeszyt, w którym zapisywałam statystyki bloga. Chcąc nie chcąc musiałam jej o tym powiedzieć. Na szczęście dla Ewy można zaufać i nikomu o tym nie powiedziała. Skończyłam gimnazjum, poszłam do technikum. A w technikum nikomu nie mówiłam o mojej pasji. Będąc w szkole średniej, już bardziej się pilnowałam, żadne zeszyty nie leżały na widoku i nikt o tym nie wiedział. Przeszłam cztery lata technikum i nikt z klasy w żaden sposób się o tym nie dowiedział. Na moich maturalnych wakacjach coraz częściej myślałam o tym, aby udostępnić bloga. Skoro skończyłam szkołę, "uwolniłam się" od znajomych to, co mi szkodzi, dla mnie już wtedy było wszystko jedno czy ktoś się dowie, czy nie. Dlatego we wrześniu postanowiłam, że już tego nie będę ukrywać. Mam fanpage, na którego Was serdecznie zapraszam (link) i na nim zaprosiłam swoich znajomych do polubienia strony, udostępniłam link na instagramie oraz na asku.
I wiecie co? Uważam, że zrobiłam dobrze, teraz czuję się wolna, nie muszę niczego ukrywać. W końcu nie robię nic złego. Zakładając bloga, powiedziałam tylko rodzinie, wiedziałam, że u nich będę miała wsparcie i nie muszę niczego się wstydzić. Będąc nieśmiałą osobą, nie chciałam chwalić się koleżankom, nawet chłopakowi o tym nie powiedziałam. Dowiedział się dopiero po jakimś czasie i okazało się, że nie miałam czego się bać. Teraz mi w tym pomaga, robi zdjęcia czy sprawdza błędy ortograficzne i interpunkcyjne. Nikomu nie mówiłam, bo uważałam, że będzie to wstyd. W moich okolicach blog nie jest taki sławny i nikt się tym nie zajmuje. Więc pomyślałam, że wyjdę na dziwaka, robiąc coś innego. Po jakimś czasie kilka bliższych dla mnie osób się o tym dowiedziało. Pamiętam, jak kolega znalazł mojego fanpage i jaki strach mi wtedy towarzyszył. Od zawsze chciałam, żeby blog był dla mnie takim internetowym pamiętnikiem, ale ukrywając go, nie mogłam być sobą. Teraz mogę wszystkim powiedzieć, nawet wykrzyczeć, że od pięciu lat piszę bloga. Nie mam zamiaru już go ukrywać i niech każdy się o tym dowie. Nie będę chować głowy w piasek i uciekać, bo boję się przyznać do czegoś, co kocham robić. Koniec z tym, od dzisiaj przy każdej możliwej okazji będę się tym chwalić!

Domyślam się, że większość osób albo ukrywała bloga na początku, albo nadal to robi. Niestety większość ludzi boi się przyznać do swoich pasji, hobby, bo się po prostu boją wyśmiania, krytyki bądź opinii innych ludzi. Według mnie jest to duży błąd, nie powinnyśmy się przejmować opinią innych osób, a tym bardziej obcych, z którymi prawdopodobnie nie będziemy mieli już kontaktu. Jakbym była trochę mądrzejsza, to już dawno powiedziałabym o tym znajomym. Prawdziwi przyjaciele, którzy zrozumieją, to co robisz, zostaną z Tobą a reszta? Nie jest warta ani Ciebie, ani Twoich pasji. Dlatego Warto być sobą, warto robić to, co się kocha! A jak było u Was? Wasi znajomi wiedzieli o tym od początku czy wy również ukrywaliście fakt, że prowadzicie bloga? Piszcie w komentarzach, z chęcią poczytam! Do następnego!







12

Copyright © Szablon wykonany przez My pastel life