Książka, która zawiera 365 pustych stron

30 stycznia 2019

Hej kochani!
Od prawie miesiąca mamy nowy 2019 rok. I mam do Was takie małe pytanie. Czy udało Wam się coś zmienić w tym nowym roku? Pewnie większość osób powie, że nie, że za mało czasu było i jeszcze jakieś wymówki znajdą. Kolejna część osób powie, że nie, bo byli zbyt zapracowani. A tylko garstka osób powie, że tak, że podjęli jakieś wyzwanie i że chcą zmienić coś w swoim życiu. Wczoraj pisząc ze znajomym, dowiedziałam się bardzo śmiesznej rzeczy. Powiedział mi, że się do mnie nie odzywał przez jakiś czas, bo znalazł sobie pracę i był zbyt zmęczony, żeby napisać. Nie wiedziałam, że do pisania potrzeba tyle energii. I skoro ta osoba, była zbyt zmęczona, żeby napisać to też będzie zbyt zmęczona, żeby coś zmienić w swoim życiu.

Mamy nowy rok, nową czystą książkę. I tylko od nas samych zależy, jak ją zapełnimy, czy będzie ona pozytywna, z masą ilością wspomnień i przygód, czy pod koniec roku będziemy ją czytać z uśmiechem na twarzy. Czy jednak odwrotnie, czy będzie ona negatywna, pusta, bez żadnych wspomnień. Zobaczcie, jak szybko czas leci. Już minął miesiąc, zostało jeszcze jedenaście miesięcy. A większość ludzi nic nie zrobiła przez ten miesiąc. Nie czekajcie na lato, na weekend czy na coś innego. Przecież można działać tu i teraz. Zacznijcie doceniać życie, czas, bo bardzo szybko płynie. Spełniajcie swoje marzenia, nawet te, które ciężko spełnić. Realizujcie swoje cele, spędzajcie czas z bliskimi. Bardzo dużo ludzi nie lubi zimy, wprost jej nienawidzi. Nie rozumiem dlaczego, że jest zimno, że leży śnieg, że robi się szybciej ciemno. Taka już jest natura zimy. Ja lubię każdą porę roku. Jak ktoś się mnie pyta, jaka pora roku jest moją ulubioną to ciężko mi wybrać, bo każda ma w sobie coś wspaniałego i każdą lubię za coś. Uwielbiam, kiedy zimą spadnie śnieg, a ja muszę gdzieś iść. Uwielbiam chodzić po świeżym śniegu.



Bardzo dużo osób nie ma postanowień noworocznych. Nie rozumiem dlaczego, bo nie realizują ich, to nie opłaca się mieć? Mamy 12 miesięcy, 52 tygodnie i 365 dni, żeby zrealizować swoje postanowienia, cele i marzenia. Ja uważam, że jest to bardzo dużo czasu i tylko lenistwo powstrzymuje ludzi przed osiąganiem czegoś. Dlatego nie wciągajcie się w lenistwo, nie popadajcie w rutynę, tylko spełniajcie swoje marzenia. I pamiętajcie, marzenia się nie spełnią same, marzenia się spełnia! Wszystkiego dobrego w 2019 roku! Do następnego!





15 komentarzy:

  1. Jakie kochane rękawiczki :) Motywujący post, przy odrobinie wolnej chwili siądę i wypiszę, to czego od siebie oczekuję w tym Nowym Roku :)

    Pozdrawiam :)
    Moncia Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz... czasami mój harmonogram dnia pod względem obowiązków pęka w szwach i wieczorem jedynym i najlepszym wyjściem jest pójście spać. Niejednokrotnie chciałoby się do kogoś napisać, ale chyba lepiej tego nie robić jak oczy zamykają się przed monitorem he he
    Myślę, że 2019 rok będzie dla mnie przełomowy pod wieloma względami - szykuje się wiele zmian, a to niesie za sobą ogromną ekscytację :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie w wolnej chwili!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. O to prawda, ludzie często znajdują milion wymówek, aby czegoś nie zrobić. Ja ostatnio postanowiłam rozwinąć trochę pasję do fotografii i co? Poszłam i zrobiłam dwie sesje. Moim celem było też opanowanie jazdy na nartach, po 3 dniach śmigałam prawie jak zawodowiec (no dobra może tu mi jeszcze dużo brakuje, ale jest o wiele lepiej niż w zeszłym roku). Może nie każdy lubi stawiać sobie wyzwania, jednak wyjście z domu jest często o wiele razy lepszą opcją niż siedzenie w czterech ścianach.

    http://sar-shy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi sie ta metafora czystych kartek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w tym roku nic nie postanowiłam . Zobaczę jak mi się ułoży. Śliczne zdjęcia. A zima super.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nowy rok zaczęłam bardzo produktywnie od przygotować do matury.

    ZAPRASZAM DO MNIE!
    Mój blog
    Mój Instagram
    Studygram
    Kanał na Youtube

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne zdjęcia :) Ja coś sobie postawiłem przez styczeń i udało mi się zrealizować cel :)

    Pozdrawiam,
    Łukasz

    ---
    www.lukaszknopfoto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. To się nazywa motywacja :) Świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ładna metafora, hmm chyba mnie zmotywowałaś do podjęcia jakichś działań na rzecz samej siebie haha! masz racje, czas ucieka a my stoimy w miejscu czekając na cud...
    obserwuję i czekam na więcej wpisów ;*


    https://ink-your-think.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Trochę śmieszna wymówka tego znajomego xD
    Ja nie należę do osób, które mają postanowienia noworoczne, uważam, że zawsze można coś zmienić, jeżeli się tego chce. Mam jednak wrażenie, że nowy rok dał mi dużo motywacji do nauki do matury :)
    https://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja powiem, że coś zmieniłam tylko oszukiwałam, bo zaczęłam trochę wcześniej niż 1 stycznia. W każdym razie wzięłam się za realizację swoich marzeń, znalazłam też trochę więcej czasu dla siebie i co najważniejsze nauczyłam się korzystać z okazji, które daje los. Otwieram się na nowe znajomości.
    Dziś spadł w końcu śnieg, pół dnia spędziłam na dworze bawiąc się jak małe dziecko. No cóż ktoś mi zabroni? Mam 26 lat i zbudowałam iglo. Polecam xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super!! Uwielbiam takie podejście do życia. Trzeba się śmiać, bawić i korzystać z życia! Pozdrawiam :)

      Usuń
  12. W styczniu pracowałam nad tym aby pić więcej wody...małymi krokami ale udaje mi się wypracować nawyk. Do tego zaczęłam wstawać wcześniej i poświęcać poranne chwile na coś, co mam nadzieję rozwinie moje umiejętności...ale narazie ciiiiiiiiiiii;)
    Więc początek roku mogę podsumować in plus:D
    A Twojego znajomego nie bronię ale jestem w stanie zrozumieć - zaaferowanie nową pracą, może zabieganie a może zwykłe fizyczne zmęczenie? Może się nie chcieć nawet kiwnąć palcem po całym dniu pracy;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasami marzenia nie są na wyciągnięcie ręki. Niektórzy nie mają pieniędzy lub wystarczająco dużo lat, żeby coś zrobić, choć bardzo by chcieli. Postanowienia noworoczne moim zdaniem są bez sensu, bo tak naprawdę w każdej chwili można coś postanowić i chociażby próbować to robić lub nie robić. Każdy ma inne podejście do życia, ale jak najbardziej należy z niego korzystać w 100%.

    http://gabrysiaaaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Dokładnie kązdy pisze swoją książkę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz.
Z przyjemnością wejdę do osób, które przeczytały wpis!

Copyright © Szablon wykonany przez My pastel life