Bullet journal, czyli mój prywatny kalendarz

1 maja 2019

Hej kochani!
Pewnie większość z was nie wyobraża sobie życia bez kalendarza czy plannera. Niektórzy wolą kupne kalendarze, a niektórzy wolą taki kalendarz zrobić własnoręcznie. Ja należę do tej drugiej grupy i kalendarz robię sama! Chcecie wiedzieć jak? Zapraszam do dalszego czytania!
Od zawsze lubiłam pisać pamiętnik, prowadzić kalendarz, rysować, pisać oraz robić DIY. Bardzo się cieszę, że teraz wszystko mogę robić w jednym zeszycie. Od jakiegoś czasu jestem zakochana w bullet journal. Mam w nim bardzo duży staż dlatego mogę Wam co nieco o tym opowiedzieć. Zacznijmy więc od początku. Co to w ogóle jest bullet journal? Bullet journal jest kalendarzem, plannerem, pamiętnikiem, notatnikiem w gruncie rzeczy jest wszystkim! Zachęcam Was do zajrzenia na oficjalną stronę bullet journal, na której autor tej koncepcji opowiada, na czym polega ta forma planowania. Cały urok planowania w bullet journal polega na tym, że jest elastyczny i funkcjonalny. Najlepsze jest to, że możemy go zrobić według własnego uznania i na własne potrzeby.
W moim bullet journal planuję codzienność, zapisuję sobie w nim wszystkie zadania, które muszę wykonać danego dnia, wydarzenia, które odbędą się w niedalekiej przyszłości. Zapisuje swoje cele oraz marzenia. Śledzę postęp pracy nad nawykami, zapisuję uzyskane efekty na siłowni. Wszystkie swoje zapiski mam w jednym miejscu. Mam go zawsze przy sobie i w każdej chwili mogę do niego zajrzeć.
Co będzie Wam potrzebne? Tylko dwie rzeczy: zeszyt i długopis. Bez znaczenia, jaki weźmiesz zeszyt, czy w kratkę, czy w linie, może być nawet pusty. Ja na początku miałam zeszyt w kratkę, jednak trochę mnie denerwowała ta kratka, za bardzo rzucała się w oczy. Postanowiłam zamówić sobie przez internet specjalny zeszyt przeznaczony do bujo w kropki. I powiem Wam szczerze, że w nim o wiele lepiej się planuje. Ja na samym początku miałam tylko długopis. Z czasem dokupywałam sobie jakieś cienkopisy, mazaki czy długopisy. Teraz na chwilę obecną mam niezłą kolekcję.


Dla kogo jest przeznaczony bullet journal? Dla wszystkich! Każdy się w tym odnajdzie, większość osób ten sposób planowania polubi. Dzięki temu, że robimy wszystko własnoręcznie to mamy możliwość wykonać go pod siebie. Zrobić takie tabelki, listy, które będą nam pomagać organizować codzienne życie.
Nie musimy czekać na początek roku, żeby zacząć planować. Możemy zacząć tu i teraz. Tak jak pisałam na początku, wystarczy zeszyt, długopis oraz trochę czasu. Gdy zdarzało mi się kupować gotowe kalendarze, trochę w nich planowałam, ale po jakimś czasie rzucałam je w kąt. Szczerze mówiąc, taki rodzaj planowania mi nie odpowiada, bo w gotowych kalendarzach są takie strony, które nie są mi do niczego potrzebne, jest wyznaczona ilość miejsca i tyle musi mi wystarczyć, nie mogę dodać czegoś od siebie, bo nie ma miejsca. Każdy kalendarz jest taki sam, a mi się to nie podoba. Dlatego postawiłam na bullet journal! Wolę poświęcić trochę czasu i zrobić porządny kalendarz, który dla mnie będzie ładny i funkcjonalny, niż kupować gotowe, które nie ułatwią mi życia.




W swoim bullet journal mam kalendarz na cały miesiąc, w którym mogę sobie zapisywać wydarzenia, które wydarzą się w danym dniu. Na następnej stronie zrobiłam habit tracker i w nim śledzę swoje codzienne cele jak na przykład dbanie porządnie o zęby, aktywność fizyczna czy zwykła pielęgnacja cery. Takie nawyki warto wprowadzać do naszego życia, a nasze ciało będzie o wiele zdrowsze. Z każdego dnia postanowiłam zapisywać jedną dobrą rzecz, która wydarzyła się w danym dniu. Warto doceniać każdą małą rzecz! Takie rzeczy warto zapisywać, żeby kiedyś można było do tego wrócić. Kolejną stronę poświęciłam na cele! Lubię takie rzeczy zapisywać sobie w kalendarzu, wtedy mam większą motywację, żeby coś wykonać. Warto też w swoim bullet journal uwzględnić stronę na miesięczne wydatki. Należy pilnować takich rzeczy, na co wydajemy pieniądze. Jest to bardzo ważne, jeśli chcemy coś zaoszczędzić, wtedy wiemy, z czego możemy zrezygnować, co nie jest nam potrzebne! W swoim bujo śledzę swój nastrój. Zapisuję sobie jaki humor mam danego dnia. Wtedy wiem jaki nastrój przeważał przez cały miesiąc i widzę czy muszę popracować nad sobą, czy nie. Według mnie warto również pilnować swojego snu. Człowiek powinien spać 7-8 godzin i tyle czasu w zupełności mu wystarczy. Dlatego warto zapisywać czy spaliśmy odpowiednią ilość godzin i jeśli jest za dużo lub za mało to należy to zmienić. Na koniec robię sobie tygodniówki i to one przeważają w moim kalendarzu. A w tygodniówkach zapisuję wszystko. Wydarzenia, zadania do zrobienia, cele. Dzielę je na priorytety i zadania mniej ważne, które mogę zrobić trochę później. Dzięki tej metodzie planowania moje życie stało się bardziej zorganizowane i wiem, co muszę zrobić, wiem, nad czym muszę jeszcze popracować. Co miesiąc można zmienić kolejność tabelek, dodać coś nowego lub po prostu wyrzucić rzeczy, które u nas się nie sprawdzają. Warto próbować, aby się dowiedzieć, które strony ułatwią nam życie, a które nie są nam potrzebne. I każdemu z całego serca polecam ten sposób planowania. Życzę wszystkim miłego weekendu majowego oraz do następnego!





9 komentarzy:

  1. Bardzo fajny. Podoba mi się takie wykonanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mnie zmotywowałaś do zrobienia podobnego kalendarza :)

    Pozdrawiam :)
    Moncia Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz bardzo ładne pismo! Ja preferuję kalendarz miesięczny na tablicy korkowej.

    ZAPRASZAM DO MNIE!
    Mój blog
    Mój Instagram
    Kanał na Youtube

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też od jakiegoś czasu prowadzę bujo. U mnie jest to głównie kalendarz i cele na dany miesiąc. Nie prowadzę tak obszernego trackera, bo zwyczajnie nie mam potrzeby :) Ale cały proces tworzenia kalendarza jest dla mnie bardzo inspirujący i przyjemny.
    Choć pamiętnik zeszytowy prowadzę bardzo nieregularnie (ostatnio częściej piszę na blogu), tak bullet journal mam zawsze na czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie do takich rzeczy sprawdza się notes w którym zapisuje po rostu to co muszę zrobić. Często w nieładzie. Z tego względu podziwiam osoby prowadzące takie rzeczy własnoręcznie. Twój mi się bardzo podoba :)
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie to wszystko rozplanowałaś. Obawiam się jednak, że ja nie miałabym czasu ani chęci na takie rysowanie...chociaż spróbować można;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sam pomysl jest idealny, ale mi brakowaloby cierpliwosci do jego prowadzenia :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie mam takich zdolności żeby wykonać taki notes własnoręcznie :)
    Twój wygląda kapitalnie!

    Pozdrawiam :)
    Moncia Lifestyle

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz.
Z przyjemnością wejdę do osób, które przeczytały wpis!

Copyright © Szablon wykonany przez My pastel life