• LIFESTYLE
    Chcesz zobaczyć jak wygląda moje życie na co dzień? Poznać mnie troszeczkę z innej strony. Tutaj poczytasz między innymi o moim życiu, mojej codzienności czy o przeciwnościach, z którymi na co dzień się borykam!
    Czytaj więcej
  • PHOTOGRAPHY
    Uwielbiam uwieczniać dobre momenty na zdjęciach. Zawsze mam aparat pod ręką. Chcesz zobaczyć moje najlepsze zdjęcia, śledzić moją naukę krok po kroku? Znajdziesz to tutaj - sprawdź teraz!
    Czytaj więcej
  • PLANNING
    Staram się zaplanować każdy swój dzień. Uważam, że zaplanowany i uporządkowany dzień to szczęśliwy dzień. Chciałabyś zacząć planować swój czas? Poznaj moje najlepsze metody planowania!
    Czytaj więcej
Hej!
Mam na imię Renata i na co dzień podążam przez życie z maksymą carpe diem. Jeśli chcesz myśleć pozytywnie, doceniać to, co masz, to dobrze trafiłeś. Nie dam Ci recepty na szczęście, ale postaram się, żebyś to szczęście sam odnalazł!
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ?
Czytaj więcej

Kosmetyki pod lupą #1 Oriflame

Hej kochani!
Która z nas nie lubi kosmetyków? Chyba nie znam takiej dziewczyny! Każda z nas używa kosmetyków. Jedna ma ich trochę więcej, druga ma ich trochę mniej, ale każda jakieś kosmetyki w domu posiada. Wpadłam na pomysł, aby do bloga wprowadzić nową serię dotyczącą kosmetyków. W swoim życiu przetestowałam ich bardzo wiele i na pewno jeszcze wiele ich przetestuję. Dlatego fajną opcją będzie, gdy wyrażę swoje zdanie i opinię. Powiem, jakie ma zalety, a jakie wady. A nóż może komuś taki wpis się przyda, a może kogoś zachęcę do zakupu któregoś z wymienionych kosmetyków. Na pierwszy ogień pójdzie firma Oriflame. Jak wiecie lub nie kiedyś byłam konsultantką w tej firmie i próbowałam swoich sił w opcji biznesowej. Jednak nie jest to dla mnie i po prostu nie udało mi się tego osiągnąć. Przez długi okres zamawiałam kosmetyki sobie, rodzinie lub koleżankom. Takich kosmetyków z tej firmy u mnie w domu nazbierało się mnóstwo! Dlatego długo nie musiałam szukać czy się zastanawiać, o jakich wydać opinię! Jeśli chcecie poznać moje zdanie, zapraszam do dalszej lektury!

  • Oczyszczająca maseczka Pure Skin
Maseczka glinkowa o głębokim działaniu z naturalnym ekstraktem z papai i technologią Detect, zawierający kwas salicylowy. Pomaga oczyszczać zaskórniki, usuwając zanieczyszczenia i tłuszcz. Od pierwszego zastosowania oczyszcza pory i sprawia, że cera jest czystsza i matowa. Już po 4 tygodniach stosowania wyraźnie zmniejsza się ilość wyprysków”.

Maseczka po nałożeniu na twarz przyjemnie chłodzi. Ma przyjemny zapach i kremową konsystencję. Trzeba pamiętać, aby nie trzymać jej za długo na twarzy, ponieważ gdy zastygnie ciężko ją zmyć. Producent obiecuje nam, że nasza cera będzie oczyszczona i zmatowiona. Po miesiącu stosowania zmniejsza ilość wyprysków. Jeśli chodzi o moje zdanie, to używałam jej przez kilka tygodni i u mnie żadnych super efektów nie było widać. Maseczka jak każda inna, nie powaliła mnie na kolana. Produkt raczej dobry dla osób, które nie mają większych problemów z cerą, jednak nie spełnił moich oczekiwań.

Ocena: 6/10


  • Krem do stóp Feet Up Cherry Delights
Bogaty, nawilżający krem do stóp o słodkim zapachu wiśni. Zawiera olejek goździkowy, zmiękcza i wygładza skórę”.

Pierwsza cecha, która zwraca naszą uwagę, jest zapach. Cynamon połączony z goździkami zachęca do aplikacji kremu. Feet Up ma konsystencję musu, zamiast ciężkiego i tłustego kremu do stóp. Skóra jest w lepszej kondycji, szybko się wchłania i po całym dniu jest ukojeniem dla stóp. Jestem bardzo zadowolona z tego kremu. Jedyny minus, jaki krem posiada to taki, że jest w edycji limitowanej, więc bardzo ciężko jest go dostać.

Ocena: 9/10


  • Woda tonizująca z aloesem
Preparat do oczyszczania skóry twarzy. Właściwy produkt do codziennej pielęgnacji. Tonik głęboko nawilża, łagodnie i dokładnie myje całą twarz oraz przyjemnie odświeża. Efektem, jaki obiecuje nam producent, będzie nawilżona i oczyszczona skóra”.

Jest to chyba najgorszy produkt, jaki miałam okazję używać. Po pierwsze produkt, zamiast nawilżać, bardzo wysuszył mi cerę, a po drugie po kilku tygodniach stosowania na twarzy pojawiły się wypryski. Tonik, zamiast oczyszczać i niwelować trądzik sprawiał, że tych wyprysków na twarzy było dwa razy więcej. Dla mnie ten produkt nie zdał swojej roli. Na pewno drugi raz nie kupiłabym go.

Ocena: 2/10


  • Tusz do rzęs The One 5-in-1 Wonderlash
Wielofunkcyjna maskara ze szczoteczką 3D, która pozwoli Ci osiągnąć efekt niewiarygodnie długich i gęstych rzęs. Zawiera składniki pielęgnujące, które odżywiają rzęsy”.

Jest to najlepszy tusz do rzęs, jaki kiedykolwiek posiadałam. Nie potrzeba dużo czasu, aby rzęsy wyglądały jak u modelki. Pięknie rozdziela rzęsy, unosi je, wydłuża i pielęgnuje. Bardzo długo utrzymuje się na rzęsach oraz się nie rozmazuje w czasie deszczu lub śniegu. Strzał w dziesiątkę. Jeszcze żaden inny tusz, którego używałam, nie przebił tego. Można kupić go w ciemno, a na pewno każdy będzie zadowolony z efektów!

Ocena: 10/10


  • Nawilżający krem do rąk z olejkiem z awokado
Nawilżający krem do rąk z naturalnym olejkiem z awokado. Pomaga zmiękczać i wygładzać skórę dłoni oraz poprawiać jej kondycję. Błyskawicznie odżywia suchą lub zmęczoną skórę, potrzebującą nawilżenia”.

Mój ulubiony krem do rąk z tej firmy. Krem nie jest gęsty i już niewielka ilość wystarczy, by nawilżyć dłonie. Ma cudowny, delikatny zapach awokado. Bardzo dobrze się wchłania i nie pozostawia na dłoniach tłustej warstwy. Zawsze miałam problem z suchymi dłońmi, a zimą to już była tragedia. Ten krem sprawił, że moja skóra wróciła do normalności, zrobiła się mięciutka w dotyku. Z tym produktem raz na zawsze mogłam pożegnać się z suchą, pękającą skórą na dłoniach. Daję gwarancję, że ten krem poradzi sobie z najbardziej wysuszonymi dłońmi!

Ocena: 10/10


Jak widzicie, nie wszystkie kosmetyki są tak rewelacyjne, jak obiecuje nam producent czy firma. Niektóre produkty nie pomogły na moją cerę, a jeszcze niektóre tylko zaszkodziły. Jednak są też takie, z których jestem bardzo zadowolona i na pewno tak szybko z nich nie zrezygnuję. To wszystko zależy od człowieka, od organizmu, od typu skóry. Znacie moją ocenę, opinię i śmiało możecie zdecydować czy planujecie zakup w przyszłości, czy raczej zniechęciłam was do tego. Swoje zdanie piszcie w komentarzach! A ja z przyjemnością się dowiem, jak działają u was, czy w ogóle mieliście okazję ich używać i czy się sprawdziły! Do następnego! 

Komentarze

  1. Fajnie, że dzielisz się opiniami, ja d lat pracuję w branży kosmetycznej i wiem, że z kosmetykami to jest loteria, po prostu każdy z nas jest inny i trzeba trafić w swój produkt. Rzadko jest tak, że zachwyca nas wszystko z jakiejś marki, albo, że jedn produkt sprawdza się tak samo dobrze absolutnie wszystkim użytkownikom. Oriflame ma też nie da się ukryć swoje ograniczenia cenowe. O ile krem do dłoni, czy stóp chętnie bym wypróbowała, to już pielęgnacje twarzy zdecydowanie wybrałabym z wyższej półki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy specjalnie nie polubiłam się z marką Oriflame i praktycznie nie używam ich kosmetyków, ale chętnie przetestowałabym ten krem do stóp. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na początku, gdy produkty Oriflame pojawiły się w Polsce często je zamawiałam i byłam zadowolona, ale wtedy też oferta kosmetyków na rynku była dużo skromniejsza niż teraz, obecnie już od dawna nie używałam Oriflame, chyba nawet nie znam żadnej konsultantki tej firmy :) z opisanych produktów najbardziej podoba mi się krem do rąk z awokado :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli mam być szczera wolę chyba bardziej zamawiać kosmetyki z Avon są tańsze o wiele. Jedyny kosmetyk jaki znam to ten tonik. Jednak tylko z opinii koleżanki która natomiast sobie bardzo go chwaliła.
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze o czym wspomnę to bardzo ładne zdjęcia. Bijąca prostota i przejrzystość - bardzo mi się podoba; nasza uwaga jest skupiona tylko i wyłącznie na kosmetykach :)
    Najbardziej zainteresował mnie krem do rąk z awokado. Takie produkty zużywają się u mnie najszybciej, więc często podejmuje się nowych testów.
    Pozdrawiam serdecznie kochana!

    OdpowiedzUsuń
  6. Z kosmetyków, które przedstawiłaś znam tylko krem do stóp. Jakoś produkty Oriflame mnie nie zachwyciły, zdecydowanie wolę Avon :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki za szczerą recenzję!!! Aż mam ochotę sama wypróbować ten krem do stóp (cynamon i goździki, podoba mi się połączenie) i do rąk!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł z cyklem recenzji kosmetyków. Sama często szukam opinii i wiem, że takie blogowe są najlepsze 😁. Muszę spróbować tego kremu/musu do stóp i oczywiście tuszu - akurat mi się kończy i potrzebuję nowego.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno nie miałam nic z Oriflame. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś miałam coś z Oriflame. Podobały mi się zapachy, ale skuteczność byała różna.

    OdpowiedzUsuń
  11. beautiful photos ...
    Wishing you a great day!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Woda tonizującą z aloesem mam i bardzo lubię. 😊

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie używałam kosmetyków Oriflame, ale z chęcią przeczytałam twoją opinię. Być może za jakiś czas dam im szansę ;)
    https://milena-photomodel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię Ori i mam wiele kosmetyków właśnie z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja z Oriflame przede wszystkim lubię perfumy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaki czas temu również próbowałam swoich sił w opcji biznesowej Oriflame. Też mi nie wyszło, ale sporo kosmetyków mi zostało z tych czasów, między innymi 3 sztuki tego tuszu, który bardzo lubię. Mam też zestaw NovAge True perfection, skóra po używniu tej lini robi się miękka i przyjemna w dotyku. :) Świetny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten czas,którego obecnie doświadczamy, warto dobrze spożytkować, chociażby na pielęgnację, zadbanie o siebie. Ciekawe kosmetyki, których wcześniej nie znałam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam kosmetyki, przyznaje się! :D Co raz częściej też sięgam po te, które ktoś gdzieś tam poleca i sprawdzam nowości, jednak mam kilka swoich sprawdzonych, których chyba już nic nie zamieni :)
    Na ten krem do stóp już poluję jakiś czas, ale non stop o nim zapominam. Reszty produktów - nie znam. Chętnie przetestowałabym też krem do rąk, póki co ja polecam krem NIVEA ALOES - ma skuteczne działania i dobre efekty ☺

    OdpowiedzUsuń
  19. U nas nie ma Oriflame wiec od lat nic nie mialam :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak z Avonu mam sporo rzeczy, tak z Oriflame chyba nie mam nic, oprócz perfumu który kupiłam mamie i czeka na dzień matki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ten krem do stóp wygląda kusząco, chętnie bym go wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zdecydowanie wolę te zastygające maseczki od węglowych, sa takie przyjemne. :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie byłam fanka kosmetyków tej marki. Miałam zaledwie kilka rzeczy i do bardzo dawno temu.

    OdpowiedzUsuń
  24. good product!
    great post!thank you for your share!
    what is a luxhairshop yaki wig

    OdpowiedzUsuń
  25. Chyba raz czy dwa miałam coś z Oriflame. Wolę kosmetyki zakupić stacjonarnie, ale od czasu do czasu skuszę się na coś przez internet.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrówka!
    Werka

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuje za każdy komentarz.
Z przyjemnością wejdę do osób, które przeczytały wpis!