• LIFESTYLE
    Chcesz zobaczyć jak wygląda moje życie na co dzień? Poznać mnie troszeczkę z innej strony. Tutaj poczytasz między innymi o moim życiu, mojej codzienności czy o przeciwnościach, z którymi na co dzień się borykam!
    Czytaj więcej
  • PHOTOGRAPHY
    Uwielbiam uwieczniać dobre momenty na zdjęciach. Zawsze mam aparat pod ręką. Chcesz zobaczyć moje najlepsze zdjęcia, śledzić moją naukę krok po kroku? Znajdziesz to tutaj - sprawdź teraz!
    Czytaj więcej
  • PLANNING
    Staram się zaplanować każdy swój dzień. Uważam, że zaplanowany i uporządkowany dzień to szczęśliwy dzień. Chciałabyś zacząć planować swój czas? Poznaj moje najlepsze metody planowania!
    Czytaj więcej
Hej!
Mam na imię Renata i na co dzień podążam przez życie z maksymą carpe diem. Jeśli chcesz myśleć pozytywnie, doceniać to, co masz, to dobrze trafiłeś. Nie dam Ci recepty na szczęście, ale postaram się, żebyś to szczęście sam odnalazł!
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ?
Czytaj więcej

Dlaczego żyjemy według schematu?

 Hej kochani!

Ostatnio zastanawiałam się, dlaczego żyjemy według schematu. Kto nam powiedział, że sobotę należy poświęcić na sprzątanie, w niedzielę przygotować dwudaniowy obiad, a w tygodniu zaopatrywać lodówkę? Jak uwolnić się od potrzeby nadkontroli. Gdy tylko nadejdzie sobota, od rana jesteśmy w biegu, segregujemy rzeczy, niepotrzebnych się pozbywamy, potrzebne wracają na swoje miejsca. Wycieramy kurze z góry na dół. Myjemy okna, odkurzamy, a w międzyczasie robimy obiad innym domownikom. I tak przeleci cały dzień. A wieczorem jesteśmy na tyle zmęczeni, że od razu zasypiamy. Niedziela znów zaczyna się według schematu.

Kobieta XXI wieku

Mówi się nam od dziecka, że możemy być, kim chcemy, i robić to, co pragniemy. Problem polega na tym, że już od najmłodszych lat obserwujemy jak nasze matki biegające z odkurzaczem, zmęczone po całym tygodniu pracy, ściągają z łóżek innych domowników tylko po to, żeby rozdzielić obowiązki. W błyskawicznym tempie z półek znika kurz i w tym samym tempie przelatuje sobota. Tymczasem może warto zastanowić się, dlaczego i od kogo otrzymujemy takie komunikaty, które utwierdzają nas w przekonaniu, że kobiety lepiej radzą sobie z domowymi obowiązkami lub opieką nad dziećmi. Kiedy jesteśmy uczone schematów, według których należy żyć. Zanim same zaczęłyśmy w ten sposób funkcjonować, musiałyśmy gdzieś podpatrzeć schemat kobiety XXI wieku. A jak wiemy, większość rzeczy wynosimy z domu, ucząc się tego od małego.

Dobre praktyki, jak poradzić sobie z nadkontrolą

Kto nam powiedział, że mężczyzna powinien przynosić do domu zarobione pieniądze, że na święta mieszkanie musi być posprzątanie, a pracować można tylko stacjonarnie? Kto utwierdził nas w błędnym przekonaniu, że tylko kobieta biegle włada żelazkiem, a nieumyte na święta okna świadczą o niezaradności? Od kogo dowiedziałyśmy się, że odpoczynek to nic innego jak ładne określenie lenistwa? Skąd wzięłyśmy przekonanie, że jesteśmy niezastąpione? W wielu kwestiach zapewne świetnie sobie radzimy i inni mogliby się od nas uczyć, ale czy na pewno chcemy żyć według schematu? Doskonale zdaję sobie sprawę, że każda kobieta chciałaby zebrać gratulacje i oklaski. Jednak życie nie polega na tym, żeby w całości przerobić schemat. Życie nie ma być dramatem. Ma przynosić radość, dawać satysfakcję i możliwość rozwoju. Ten schemat jesteśmy w stanie zmienić, ale żeby tego dokonać musimy wprowadzić kilka przydatnych praktyk.


Jak uwolnić się od schematu?

1. Pierwszą i niezwykle ważną praktyką jest określenie własnych potrzeb i możliwości.

Obowiązki domowe są bardzo ważne, bo chyba nikt z nas by nie chciał mieszkać w zaniedbanym mieszkaniu, ale poza obowiązkami domowymi najważniejsze są nasze potrzeby i możliwości. Jeśli na coś nie mamy ochoty, to tego nie róbmy. Świat się nie zawali, gdy zamiast odkurzyć w domu w sobotę, zrobimy to w poniedziałek.

2. Drugą dobrą praktyką jest określanie tego co faktycznie możemy kontrolować.

Zamiast zadręczać się i rozważać co by było gdyby, lepiej zmienić podejście i tym samym myślenie. Człowiek nie musi wszystkiego kontrolować, należy wybrać priorytety, które są naprawdę ważne i zaniedbanie ich może mieć poważne skutki, a reszta niech idzie swoim rytmem.

3. Trzecia dobra praktyka - szukanie rozwiązań dla potencjalnych problemów, które mogą wystąpić lub które już wystąpiły.

Na każdy problem znajdzie się rozwiązanie. Jesteśmy tylko ludźmi i każdy z nas popełnia błędy, zamiast obarczać kogoś winą, należy wspólnie poszukać rozwiązania tego problemu. Jeśli partner zapomniał zrobić zakupów na niedzielny obiad i zamiast wytykać jego błędy lepiej zastanowić się wspólnie, z jakiej pizzerii można zamówić pizzę. W Końcu nie zawsze na obiad muszą być ziemniaki z kotletem schabowym.

4. Kolejną dobrą praktyką jest nauczenie się odpuszczania i zaakceptowania faktu, że stan perfekcji nie istnieje, a my nie jesteśmy jedynymi utalentowanymi istotami na świecie.

Gdy jeden miesiąc przeznaczymy na przyjemności, zamiast domowych obowiązków nie oznacza od razu, że jesteśmy brudasami. Gdy ojciec dla rocznego dziecka nie zmieni koszulki po obiadku, nie oznacza, że jest niezdarą. Czasami warto odpuścić i zrozumieć, że nie wszystko musi być perfekcyjne, że czasami warto wyluzować i żyć chwilą. 

5. Ostatnią dobrą praktyką jest pielęgnowanie w sobie świadomości, że człowiek nie jest zdolny do perfekcji.

Nie musimy być perfekcyjną matką, żoną czy panią domu. Gdy od czasu do czasu zamiast niedzielnego obiadu zjemy jakiegoś fast fooda nic złego się nie stanie. Jeśli brudne pranie przeleży tydzień w koszu również nic złego się nie stanie. Co najwyżej nie będziemy mieli czystych ubrań w szafie. 

Bez względu na to, co powtarza się nam od pokoleń, nie mamy obowiązku bycia cyborgami. To, że matka sprzątała w każdą sobotę, nie oznacza wcale, że jej córka ma przejąć ten zwyczaj. Czy warto żyć według schematu? Najprostszą odpowiedzią będzie krótkie "nie", ale uczymy się całe życie, które jest w rzeczywistości jedną wielką zmianą. Przed milionami kobiet wciąż stoi wyzwanie, by pozwolić sobie na zmianę, która zawróci je z drogi prowadzącej do perfekcji. Drogi, którą gdy wytyczano, nie uwzględniono przystanków na zadbanie o siebie, relacje, komfort, wygodę i przyjemności. W końcu najważniejsze jest własne dobre samopoczucie! Do następnego! 

Komentarze

  1. Bardzo przydatny post! Ja pracując na zleceniówce, również w weekendy i święta sprzątałam wtedy, kiedy miałam czas, bo często zdarzało się tak, że w soboty nie było mnie cały dzień w domu. Punkt 5 staram się wprowadzać w swoje życie i powoli mi to wychodzi :)
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, nawet nie wiesz jak bardzo Twój post dał mi do myślenia.
    Jak by się tak zastanowić to przejęłam pewne schematy od swojej mamy... na przykładzie sprzątania, jak generalne porządki to tylko w sobotę! Oczywiście sprzątam także na tygodniu, jednakże nie tak jak w pierwszy dzień weekendu.
    Takich schematów znalazłoby się o wiele więcej... niektórych mogę nawet nie być świadomą :D
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja na szczescie mam juz ogarniete doslownie wszystkie Twoje propozycje na wyjscie ze schematow. juz podpasowalam zycie pod siebie ;) lubie sprzatac, lubie byc ta co wstaje najwczesniej, lubie po prostu porzadek i rownowage w domu ;) spelniam sie w pracy i mam dodatkowo czas na gotowanie no i na hobby ;) podoba mi sie to co robie i wcale nie sprawia mi to jakichs nieprzyjemnosci. a czasami, gdy mam lenia (sorki, odpoczywam :) ) to po prostu wlaczam netflixa i lece z tematem :D objadam sie czipsami i nie mam zadnych wyrzutow sumienia ;p pozdrawiam! ps. dolaczam do grona obserwujacych. :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuje za każdy komentarz.
Z przyjemnością wejdę do osób, które przeczytały wpis!